|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Agunda
Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 1452
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Olkusz Płeć:
|
Wysłany: Wto 13:05, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Wiesiu kong najlepiej dawać jak pies jest głodny. Można jej tego konga przytrzymać pokazać co i jak
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Wiesia i Lusia
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kroczyce Płeć:
|
Wysłany: Wto 13:35, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Pokazywałam jak wyciągnąć kulki turlając kong. Luśia uważnie popatrzyła z ochotą pobierała te, które wyleciały, szturchneła nosem i straciła nim zainteresowanie Spróbuję jeszcze gdy będzie głodna. Chociaż do jedzonka też muszę zachęcać głaskami
|
|
Powrót do góry |
|
|
Katarzyna_Margo
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 1544
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Wto 14:45, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Spróbuj posmarować kong na zewnątrz (pasztet, serek topiony). Luśka, oblizując zabawkę, będzie ją popychała i przy okazji wysypywała zawartość. I nie czekaj aż sunia się znudzi, zabierz i schowaj po krótkiej chwili zabawy. Kong zyska na atrakcyjności w ten sposób.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Wto 14:56, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Jestem zdziwiona, że Lusia nie bawi sie Kongiem, bo u nas podbierała Frankowi jego "butelkę edukacyjną" Może istotny był bodziec wzrokowy? Pokazywałam Ci chyba Wiesiu - to taka butelka typu PET z powycinanymi dookoła otworami. Ilość otworów zależna od potrzeby, dla Lusi wystarczy 1 albo2, bo świetnie sobie radziła Wystarczało jedno ziarenko karmy w środku, a ona tak długo pracowała, aż je wydobyła Tylko tak myślę, że nie robiła tego na zawołanie a raczej w momoncie kiedy nikt nie zwracał na nią uwagi np. wieczorem. Spróbujci jej podrzycić, myślę, że się zainteresuje
Poza tym, jeśli znalazłaś już kuszący smaczek to możecie sie różnych rzeczy uczyć. Nauka to też fajna zabawa
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gośka&Bella
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 2021
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Wto 15:12, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Frankowe Zajki napisał: | u nas podbierała Frankowi jego "butelkę edukacyjną"............................ Nauka to też fajna zabawa |
Nauka fajna rzecz, ale trzeba się mieć od kogo uczyć - czy Lusia widziała Franka w akcji z tą butelką? Bo psy najlepiej uczą się od innych psów, a Lusia teraz jest chyba jedynczką. Belka sama rozpracowała kulę smakulę, ale instrukcja obsługi konga, a przede wszystkim pluszaków jako takich była jej obca. I dopiero obserwacja Niko i Leosia pomogła
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Wto 15:22, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Jak człowiek prawidłowo i z odpowiednim zaangażowaniem zademonstruje , to też się nauczą . Ostatnio coraz więcej mówi się o nauce od ludzi poprzez naśladownictwo właśnie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wiesia i Lusia
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kroczyce Płeć:
|
Wysłany: Wto 16:28, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Dziękuję. Na pewno wykorzystam wszystkie rady O efektach napiszę. Lusia dużo uczy się na spacerach. Przychodzi na każde zawołanie, wie co oznacza "fe", stój, nie wolno, ale nie wykazuje zainteresowania dla rzuconego patyka czy piłeczki. W domu nie interesuje się pluszakami ani piszczacymi zabawkami . Choć są drobne postępy, dzisiaj na spacerze poraz pierwszy wzięła do mordki kępkę zeschłej trawy i z nią biegała
|
|
Powrót do góry |
|
|
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Wto 18:17, 30 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Możesz Lusi pokazać, że smaczki z konga wypadają też, jak się go podrzuca. Pasio z takim rozmachem rzuca, że można po głowie oberwać
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wiesia i Lusia
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kroczyce Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:26, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Och ....... Wypróbowałam już prawie wszystkie sposoby aby zachęcić Lusię do zabawy, ale niestety wyniki są raczej niezadowalające. Turlałam kong, podrzucałam go, smarowałam. Lusia patrzyła co robię, smaczki które wypadały chętnie zjadała Jak tylko przestałam popatrzyła na mnie ze zdziwieniem szturchnęła nosem kong i straciła dla niego zainteresowanie Na spacerach jest aktywna, biega, galopuje, węszy i kopie dołki (to chyba jej ulubione zajęcie). W dalszym ciągu nie interesuje się rzuconym patykiem czy piłeczką. Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić aby nauczyć ją bawić się zabawkami
Jak widać kopanie to moje ulubione zajęcie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:29, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Wiesiu, a czemu koniecznie chcesz ją nauczyć zabawy zabawkami?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wiesia i Lusia
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kroczyce Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:36, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Wydawało mi się, że piesek zainteresowany zabawkami jest bardziej radosny i szczęsliwy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:50, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Sama piszesz, że Lusia na spacerach jest aktywna, biega, kopie dołki, węszy - to też forma aktywności i ogromna atrakcja dla psa. I sama przyznasz, że Lusia jest wtedy radosna i szczęśliwa, prawda?
Ja osobiście nie widzę potrzeby ani konieczności, żeby pies patroszył pluszaki albo biegał za piłką czy patykiem, jeśli nie chce tego robić i nie wykazuje tym zainteresowania (oczywiście pod warunkiem, że nie jest to związane z ogólną apatią i niechęcią do życia, bo wtedy trzeba szukać przyczyny braku zainteresowania otoczeniem). Jednym słowem nic na siłę.
Moja rada - poznaj priorytety Lusi, znajdź to, co kręci ją najbardziej jako forma zabawy i rozrywki i serwuj jej to jak najczęściej
|
|
Powrót do góry |
|
|
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:55, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Super Wiesiu, że się odzywasz, bo już byłam ciekawa co tam u Was
Cytat: | (...) i kopie dołki (to chyba jej ulubione zajęcie)... |
O tak Kopanie dołków to najlepsza zabawa Tylko raz zabraliśmy ją na działkę i niezłego bałaganu narobiła Ale uczciwie pisałam, że z niej kopidołek jest
Nie wiem jak z tymi zabawkami, niech mądrzejsi się wypowiedzą, ale moim zdaniem bez tego też pies może szczęśliwie żyć A może przyjdzie jej z czasem ? Frank załapał o co chodzi z tymi patykami po 3,5 miesiącach...
A jak tam stosunki psio - kocie się ułożyły? Czy kot łaskawie zaakceptował nowego domownika, czy się jeszcze boczy?
Napisz jeszcze proszę jak oczyska blondyny - opanowaliście to zapalenie, czy sie nadal paskudzi?
Widzę natomiast, że dupina jej ładnie futerkiem zarosła
Całusy od naszych wszystkich domowników
|
|
Powrót do góry |
|
|
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Czw 12:16, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Pasio też najchętniej kopie dołki (właściwie dołki to za delikatne określenie, skoro w najgłebszych cały się mieści ). Widzę jaką mu to sprawia frajdę. Piłeczką, za która biega Ferdek, zainteresuje się najwyżej na moment.
Piłeczka w domu jest atrakcyjna, pod warunkiem, że za znalezienie i przyniesienie mi jest nagroda (a bynajmniej nie za aportowanie). Tak to sobie wykombinował chłopak.
Może Lusię zainteresuje sznur do przeciągania? Pasio uwielbia się przeciągać - mamy kilka wariantów węzełków, sznureczków, szarpaków.
A może kość? Takie mamlanie, zucie i gryzienie jest bardzo interesujące, wyczerpujące i przyjemnie (mówię o prawdziwej wieeelkiej giczy wołowej jak najbardziej surowej). Nie wspomnę jak pięknie ząbki potem wyglądają - kamienia ani śladu.
A kong niech sobie leży w kuleczkami w środku, Lusia w końcu się nim zainteresuje - nic na siłę.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wiesia i Lusia
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kroczyce Płeć:
|
Wysłany: Czw 12:30, 08 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Myślę, że Agata ma rację Koniec zamartwiania się, że Lusia ignoruje zabawki. Skupimy się na tym aby była szczęsliwa niekoniecznie turlając kong. Oczka Lusi wyleczone, lekarz zmienił jej kropelki i udało się wszystko opanować. teraz tylko przemywamy oczy po spacerach świetlikiem. . Kot i pies coraz bardziej zbliżają się do siebie ostatnio nawet na mniej niż 5 cm. Lusia to przekochane stworzenie, mądra, delikatna ale czasami potrafi postawić na swoim. Chociażby taki przykład: na poranny spacer z nie za bardzo ma ochotę wychodzić z Sylwkiem (wolałaby ze mną), dlatego czasmi Sylwek musi podnieść Luśkę a potem to już spokojnie wychodzi merdając swoim krótkim ogonkiem, wracają ze spaceru oboje bardzo zadowoleni Przyznaję, że obserwując poczynania Sylwka z ukrycia, doskonale sie bawię .
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|