|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Renata
Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 22:03, 27 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Karolina Lankowa napisał: | Wolny weekend to udany weekend
Co do komend to nie myślcie sobie, że DJ nic nie umie. DJ zna następujące komendy: siad, waruj, leżeć, daj łapę, zostań, do mnie, równaj, przynieś (tak w 70%), szukaj (rzuconego patyka ), niewolno, puść, zejdź, hop (przy wyskoku, przeskakiwaniu), na górę i na dół (na schodach), przybij piątkę
] |
zapomniałaś dodać że super reaguje na gwizdek- pędzi "do" gwizdkowicza z całych sił
no i jeszcze o spacerku - naprawde bezproblemowo:-) Gdy zbliżalismy sie do wędkarzy ( wiadomo -oni zawsze dziwnie wygladają ) Karolina albo Piotrek przywoływali DJ-a - zawsze przybiegał i na smyczy szedł zupełnie "normalnie" a kilkakrotnie przechodzilismy obok grupek wedkarzy .
bardzo fajnie sie razem bawia - tzn Karolina lub Piotr z DJ-em , wogóle nie widac żeby ten pies miał jakies problemy
chetnie bedziemy sie umawiac na spacery
aaa - i tym razem co chwile czułam mokry nochal DJ-a w rece- sprawdzał czy cos tam nie mam smacznego
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Pon 18:55, 04 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Ledwo żyjemy, a właściwie ja. Pół nocy spędziliśmy w łazience, były dwie burze (w sumie chyba jedna długa) DJ bardzo się denerwował, kręcił się, wpychał na kolana, między nogi. Spokój znalazł między moimi nogami na podłodze w łazience przykryty ręcznikiem i ściśnięty moimi nogami. Dopiero gdy grzmoty ustały przenieśliśmy się do sypialni, DJ nie opuścił mnie (leżał przyklejony-myślałam, że się ugotuję) jednak aż deszcz nie ustał. Dopiero wtedy przeszedł na podłogę. Nie wykazuje strachu poprzez niszczenie czegokolwiek, drapanie. Kręci się nerwowo i popiskuje gdy nas nie ma przy nim.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Sob 22:56, 09 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Byliśmy na konsultacji z Jackiem Lewkowiczem , który prowadzi w Krakowie szkołę dla psów HittDog. Czekaliśmy aż skończy zajęcia z innymi psami. DJ siedział ładnie z nami na trybunach. Gdy Jacek podchodził do nas, DJ sam pokazał mu z jakim problemem przyszliśmy. Jacek szedł wraz z innym chłopakiem i amstafowym psiakiem, któremu DJ nie popuścił, obszczekał. Lewkowicz stanął przed nami przy barierkach, poprosił o zluzowanie smyczy, zawołał DJa, a ten podszedł szczekając na niego. Jacek przykucnął, przywitał się, DJ przeszedł na murawę po jego stronie barierki, Jacek odebrał nam smycz. Popytał o jego przeszłość, wiek, o zachowania. Miał kilka razy "przyjemność" dokonania korekty zachowania DJa bo ten nie popuszczał kilku psom. Pokazał nam jak go korygować smyczą, żeby się nie bać bo samce są zupełnie innej mentalności niż większość suk. Poradził jak oswajać dotykanie ogona, zalecił pracę nad miską polegającą na dorzucaniu DJowi jedzenia do miski trzymanej blisko ciała (nie z ręki). Podsumował, że fajny pies, że nie jest wcale źle, że on w tym wieku ma wypracowane niektóre zachowania, że to niestety wiąże się z brakiem pracy nad nim, że trzeba cierpliwości. Najlepiej aby DJ znalazł dom bez dzieci, aby nowy opiekun wypracował z nim sam wzajemne relacje, co wiąże się z rozpoczęciem szkolenia pod okiem fachowca od razu jak DJ trafi do nowego domu. Zaznaczył, że wszystko co my wypracujemy może powrócić w nowym domu (stąd od razu konieczność szkolenia). Uznał DJa za fajnego psa, karnego, ładnie reagował na jego korekty - Jacek go chwalił, DJ poprzymilał się też trochę. Jacek wspominał też aby nie bać się gdy DJ broni swojego terytorium, większość psów tak ma co nie znaczy, że należy to tolerować bo pracować nad tym trzeba koniecznie (tutaj również zastosowanie mają korekty smyczą). Aby nie zatracić się w zaufaniu, żeby uważnie obserwować psa, uważać samemu, w momencie pracy nad czynnościami, w których DJ przejawia agresję mieć smycz aby móc go korygować. Żebyśmy za dużo nie ryzykowali "nie uciekając" z ręką. Powiedział, że na nas będzie odpowiedzialność "przekazania instrukcji obsługi psa" nowemu właścicielowi. Wszelkie jego przyzwyczajenia, komendy, sytuacje stresowe. Super by było aby nowy dom przyzwyczajał DJa do siebie stopniowo, aby spotykali się z nami, uczestniczyli w spacerach ale oczywiście liczymy się z tym, że kandydaci zgłaszają się z całej Polski i możemy nie mieć możliwości regularnych spotkań przed adopcyjnych dlatego też, oferujemy się jako "pomoc telefoniczna" i mamy nadzieję być wsparciem dla nowej rodziny DJ
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Pon 23:21, 25 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Spadliśmy na sam dół więc spieszymy z nowymi informacjami
DJ jest coraz grzeczniejszy, staramy się w każdej możliwej chwili pracować nad naszymi relacjami. Znamy już DJa, umiemy przewidzieć jego zachowanie, wiemy co w jaki sposób osiągnąć, jak należy postępować. Nie najgorzej idzie nam również odwracanie uwagi od innych psów na które DJa szczeka, jak i niektórych sąsiadów. Sąsiadkę, którą dobrze zna zawsze wita z jęzorem, rozmachanym ogonem i uśmiechem na pysiu.
Zdrowie nam dopisuje. Apetyt dopisuje codziennie. Waga bez zmian, więc uwaga, uwaga! Po kastracji BARDZO ŁATWO utrzymać stałą wagę i nie utuczyć psa DJ trzyma linię aż miło.
Gorące dni spędzamy w cieniu, blisko wiatraka lub nad wodą DJ, cwaniaczek, nauczył Lanę pływać i teraz czeka w wodzie po kolanka aż młoda patyczek mu przyniesie bliżej Tylko burze dają się nam we znaki, na razie tylko nocne - ale może to i dobrze bo DJ ma nas koło siebie, śpi z nami bądź leży koło łóżka.
A z nowości wartych uwagi dzisiaj rozpoczęliśmy szkolenie u Jacka Lewkowicza w Szkole Tresury Psów HITT DOG DJowi ciężko się skupić na pracy, rozpraszał się, wąchał, rozglądał się ale Jacek wierzy w niego, a to najważniejsze
Postaramy się w najbliższym czasie zrobić chłopakowi nowe zdjęcia Ale nadal jest równie piękny i cudowny jak gdy do nas przyjechał. Próbuję się naumieć ich obcinać więc są z Laną regularnie cięci nożycami tu i ówdzie
Jeśli nowy dom będzie pracować z DJem, nauczy się wzajemnych relacji, będzie konsekwentny, obdarzy zaufaniem ale będzie też ostrożny zyska wspaniałego przyjaciela, kompana spacerowego, pływaka i towarzysza "popołudniowych" drzemek
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Nie 23:14, 01 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Zakończyliśmy EURO, Wieliczka dość hucznie, bardzo długą serią ogni sztucznych. Niestety DJ, tak jak boi się burzy, cierpi również podczas wybuchów petard
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Wto 21:37, 03 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Burza goni burzę! Dzisiaj chyba trzecia od popołudnia Ale, ale, DJ coraz lepiej sobie radzi. Już nie wyskakuje na nas, nie stoi pół na pół na schodach, nie sapie. Otóż znalazł sobie miejsce w łazience, kładzie się wzdłuż wanny, jak najbliżej WC, a tak na prawdę pomiędzy wanną, a WC i pychol zupełnie schowany
Nawet nam TV przestał odbierać
A burza, dobra pani burza, czekała z grzmotami aż Piotrek wrócił do domu, do piesów, po pracy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Pią 0:02, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Dzisiaj zdjęcia naszego kogucika, a jutro, jak będziecie aktywni w zachwalaniu DJa , troszkę Wam poopowiadam o szkoleniu, o socjalizacji z innymi futrami i strasznych burzach
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
a to nasza ulubiona mina, przygryzanie fafli
[link widoczny dla zalogowanych]
- buzi, buzi DJku
- nie cem!
[link widoczny dla zalogowanych]
fujjjjj
[link widoczny dla zalogowanych]
- daj...
- nie dam...
[link widoczny dla zalogowanych]
ta piłka dmuchaaaaa!
[link widoczny dla zalogowanych]
przytulanki
[link widoczny dla zalogowanych]
gdyby ktoś nie wiedział, to z prawej to moje ramię, a z lewej widać trochę moją głowę tak, tak, DJ leży na mojej szyi
[link widoczny dla zalogowanych]
jedna z dwóch ulubionych piłek
[link widoczny dla zalogowanych]
sierotka
[link widoczny dla zalogowanych]
baczność!
[link widoczny dla zalogowanych]
waruj
[link widoczny dla zalogowanych]
ukochana DJa, piłka
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez Karolina Lankowa dnia Nie 21:57, 22 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Nie 22:15, 22 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Taki oto obraz miałam ostatnio przyjemność oglądać Lana nie pozwala na takie zachowanie DJowi do tej pory, a teraz na krótką chwilę i ona się chętnie przytula
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Burze mamy chwilowo za sobą, ale przy ostatniej zauważyłam jakby DJ był spokojniejszy. Oczywiście nie udało się uniknąć burzy podczas naszej nieobecności i mimo zastawionych schodów (u nas są b. strome) DJ pokonał przeszkodę i Piotrek zastał go w połowie schodów dygoczącego jak osika. Dobrze, że burza zaczęła się dosłownie w chwili gdy Piotrek kończył pracę, a do domu 15 min.
Szkolimy się dzielnie, najlepiej idzie nam "zostań", to DJ wykonuje bezbłędnie I zdecydowaliśmy się wziąć futra na dwa spotkania z innymi psami, normalnie jesteśmy sami ale stwierdziliśmy, że DJowi dobrze zrobi takie rozproszenie na szkoleniu, w grupie. Więc dołączyliśmy do ONki (młodej, niemiło zaczepnej), sznaucera olbrzyma, młodziaka bulteriera, dwóch westów DJ pięknie pracował w takim gronie, nie miał problemów z przywołaniem, z komendą zostań - spoglądał ciekawie na resztę, która również została sama, a najbardziej ucieszyło mnie slalomowanie między psami! Oczywiście ONka się szarpała trochę do DJa i odpowiedział szczekaniem i ciągnięciem w jej stronę ale szybko się dał przywołać do porządku i kontynuował slalom - dodam BEZ SMYCZY! tzn. smycz wlokła się za nami po ziemi! Bardzo ładnie reaguje na korektę smyczową, krótkie, szybkie szarpnięcie smyczą z komendą "fe". Bardzo ładnie współpracuje. Na prawdę takie szkolenie to świetna sprawa!
Zakupiliśmy freesby, oczywiście pomarańczowe i super giętkie Dzisiaj mieliśmy okazję je wypróbować, i co się okazało? DJ zna komendę przynieś! Na freesby ją zna oczywiście Gdy przechwytywał freesby i zawołany komendą "przynieś" ładnie biegł pod nogi, puszczał freesby i oczekiwał nagrody
Z racji iż w parku mokro udało się mu ubłocić ale pięknie wykąpał się w stawie Kaczki go po prostu wzywały
A i jeszcze mieliśmy dziś gości, a wśród nich 2,5 letnią dziewczynkę. DJ (oczywiście pod naszą kontrolą) bardzo ładnie się zachowywał, to przychodził jak malowała kredkami, to przynosił jej piłkę, siadał ładnie do głaskania
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:59, 27 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez Karolina Lankowa dnia Sob 0:30, 28 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Nie 1:18, 29 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Dzisiaj było upalnie więc jeziornie Jednak odkąd DJ nauczył Lanę pływać sam stroni od wody. Ale żeby go zachęcić, rzucamy mu blisko piłeczkę i wchodzi, wydłużamy dystans Wiąże się to niestety z trzymaniem Lany na brzegu gdyż jej zafiksowanie na punkcie wody i piłki powoduje niechęć DJa do biegu za rzuconą piłką, czyżby bał się, że i tak przegra?
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
I udało się!
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Kolejna próba zachęcenia DJa do wejścia do wody
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
No i wiadomo z kogo DJ bierze przykład siedzenia na brzegu
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Szczupaczek
[link widoczny dla zalogowanych]
Kolejna próba
[link widoczny dla zalogowanych]
Ale chyba jest szczęśliwy, że ktoś za niego te piłki odławia
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:41, 09 Sie 2012 Temat postu: |
|
|
Robiliśmy małe porządki na dysku, oto efekty
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Nocne precelki
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Łyba?
[link widoczny dla zalogowanych]
A po kąpieli się suszymy na spacerku
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Sob 23:57, 11 Sie 2012 Temat postu: |
|
|
Tak nam upływa czas wolny, weekendowy
Gdy jeszcze świeciło słońce, niedaleko domu znaleźliśmy fajne jezioraaaaa
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Był też psi salon fryzjerski
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
A na koniec, w nagrodę, było jeziorko
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:35, 08 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Troszkę nas nie było, wracamy, nadrabiamy
Zrobiliśmy DJowi kontrolne badanie profilu tarczycowego (T4, FT4, TSH) oraz zbadaliśmy cholesterol – zdrowy Z czego bardzo się cieszymy! Apetyt mu dopisuje, zjada wszystko chętnie, jeszcze nie znaleźliśmy smaku, który DJowi by nie podszedł Jedyną rzeczą, której DJowi jeść nie wolno to surowe kości, co za tym idzie w ogóle surowe produkty mięsne z uwagi na problemy z obroną miski i agresją.
Skończyliśmy szkolenie u Jacka Lewkowicza. To była prawdziwa przyjemność móc trenować z DJem. Dzięki temu szkoleniu, fachowym poradom z łatwością nawiązałam z DJem niezwykłą więź, nić porozumienia, czasami mam wrażenie, że bez słów. Na szkoleniu nie mieliśmy żadnych problemów prócz problemów z dogadywaniem się z innymi psami. Były okazy z którymi można się było spokojnie obwąchać, obejść w kółko i szybko DJ tracił nimi zainteresowanie ale były też okazy wspólnego nakręcania agresji wzajemnej. Co ciekawe, podczas samego szkolenia, można było ćwiczyć obok nich ze smyczą na ziemi, robić między nimi slalom i nie pourywać im uszu. Dzięki fachowym wskazówkom nauczyliśmy się kontrolować DJa na spacerach. Niestety „na swoim terenie”, dobrze mu znanym nie przepuści tak ONkom jak i Yorkom. Wiąże się to z tym, że DJ nie może chodzić bez smyczy, to za duże ryzyko gdyż są psy, które nie podejmą warczenia i szczekania, a są też takie, które chętnie odpowiedzą zębami. Dużo psów jednak nie zna sygnałów uspokajających, nie mówię o samym ich odczytywaniu ale też przekazywaniu. Mamy osiedlową Melę, która mimo, że wita DJa szczekaniem to za chwilę gdy podchodzą blisko Mela zatacza łuki, odwraca głowę i psy po chwili mogą się powąchać, przywitać. Niesamowicie w sytuacjach nerwowych pomogły nam wskazówki naszego zachowania się względem DJa przekazane przez Justynę, naszego szkoleniowca. Odpowiednio ściągnięcie DJa za pomocą smyczy, powtórzenie, pozostawienie później luźnej smyczy bardzo pomaga, DJ coraz częściej traci zainteresowanie „zaczepką” i idzie ładnie dalej. Bardzo więc dziękujemy szkole Hitt Dog Jacka Lewkowicza i naszej nieocenionej Justynie! Nowy dom musi być świadom DJa, jego zachowań, konieczności rozpoczęcia pracy z psem pod okiem dobrego szkoleniowca! DJ wymaga dużo zaangażowania, kontroli i zrozumienia. Dla niego ważniejsze jest zapewnie mu prawidłowej socjalizacji z psem, jednym kolegą lub koleżanką niż bieganie na spacerach z grupą czterołapnych.
Wspomniane wyżej zachowanie nie jest problemem na spacerach. Nauczyliśmy się siebie, wiem już kiedy DJ zauważa coś za czym mógłby rozpocząć wyścig, wiem kiedy zasadza się na „przeciwnika” i możemy przedwcześnie zareagować, uprzedzić. Naprawdę, rozpoczęcie pracy, uczenia się siebie i swoich zachowań pod okiem szkoleniowca to rzecz bezcenna! DJ jest wspaniałym, mądrym psem. Wycieranie łap, które na początku przechodziło w warczenie i kłapanie zębami dzisiaj jest przyjemnością. Utrwaliliśmy schemat powrotu ze spaceru, DJowi bardzo to ułatwia życie. Siada do wycierania łap w tym samym miejscu, wie już że należy siadać przodem, jak przygotuję ręcznik to na komendę „łapa” od razu bez wahania daje łapkę, później drugą, zna komendę „wstań” pięknie daje wytrzeć sobie tylne łapki, do ściągnięcia obroży znowu siada, czeka na smaczek i gdy się mu pozwoli odbiega do środka mieszkania Wczoraj np. okazało się, że DJ ma kleszcza pod ogonem. Dla naszego bezpieczeństwa (to czułe miejsce dla niego bardzo!) założyliśmy obrożę i kaganiec i z pomocą Piotrka, który zabezpieczał jego strefę „głowną” bez problemu usunęłam kleszcza – od razu został mu ściągnięty kaganiec i został obdarowany smaczkami aby skojarzyć czynność z czymś dobrym. Nie ma możliwość dawania mu smaczków podczas wyciągania gdyż próby wyciągania bez kagańca nie wyglądały dobrze. Ale odpowiednie wykorzystanie rekwizytów i wszyscy szczęśliwi Nie pojawia się też warczenie gdy leży na kanapie, rzadko zdarza mu się położyć do spania na kanapie w ciągu dnia ale się zdarza, przychodzi do kanapy, czeka na pozwolenie na wejście (tego też się już nauczyliśmy, wiemy kiedy DJ i czego chce) i układa się grzecznie koło mnie. Na komendę schodzi bez zastanowienia. Natomiast bardzo lubi spać w nocy na kanapie
Na spacerze spuszczony ze smyczy w miejscach gdzie jest dużo przestrzeni, mało ludzi i nie ma innych (obcych nam) psów pięknie się pilnuje. Przybiega na każdą komendę, znika w gęstych krzakach tylko na kupę lub za dzikim zwierzem, np. zającem Uwielbia biegać za patykami, mamy nowego piszczącego różowego jeża spacerowego Z niesamowitą energią i ochotą biegają za nim z Laną, na komendę „przynieś” każde ładnie z nim wraca, DJ ma utrudnienie bo musi się przebić przez atakującą go młodszą koleżanką której jeszcze bardziej zależy na jeżu niż na smaczku. Nareszcie udało nam się zachęcić go do dłuższych dystansów wodnych Wypływa wreszcie po piłeczkę daleko, a nie tylko „dwa kroki” od brzegu Piotrek ma nawet filmik, więc jak mi go da to wrzucę!
To, że DJ zachowuje się lepiej to na prawdę duży sukces, jednak nie oznacza to faktu, że jest goldenem idealnym. Zdarza mu się pokazać zęby podczas czesania (głównie tylnych części ciała) jak i jedzenia. Nad obroną miski cały czas pracujemy, widzimy poprawę ale nie jest to to czego byśmy sobie życzyli. Ciężko, bardzo ciężko jest mu wyczyścić uszy, ale radzimy sobie z tym. Nadal obszczekuje sąsiadów, rzadziej kogoś obcego na ulicy. Puszczonemu luzem zdarza się podbiec do idącej osoby i zacząć szczekać przed nią, ale pięknie można go odwołać i wraca, nigdy nie pozwala sobie na bezpośrednie zaczepki. Gości zawsze przyjmuje z radością, nawet sąsiada którego na klatce regularnie obszczekuje. Jeśli ktoś częściej nas odwiedza i DJ później spotyka go pod domem, gdzieś na ulicy to wita się miło. Najciekawszy jest przypadek z mamą naszej sąsiadki, Sylwię DJ dobrze zna i lubi, mamę widuje rzadziej ale zawsze wita ją z radością
Trochę się rozpisaliśmy, ale po krótce to wszystko u DJa dobrze
Zdrowy, a to najważniejsze.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Dziadzio
[link widoczny dla zalogowanych]
„Proszę o więcej…”
[link widoczny dla zalogowanych]
I ten błysk w oku
[link widoczny dla zalogowanych]
Na twardym to zdrowo dla kręgosłupa!
[link widoczny dla zalogowanych]
Aaaaaaaaaaaaaaaa Jaką mieliśmy przygodę! DJ to najprawdziwszy myśliwski Poszliśmy sobie w któryś ranek na spacer, mamy w stronę łąk taki narożnik malinowy wzdłuż ogrdzeń, taki 4x4m.... co mnie podkusiło żeby w ten ranek tam pójść Nawet się nie zorientowałam kiedy DJowa flexi wyleciała z mojej dłoni! Matko, DJ wpadł w te maliny i ślad po nim zaginął! Ja w stresie, Lana na drugiej flexi, myślę sobie "przecież się tam zaplątał i nie wylezie!" I miałam rację, zaczęłam wołać i słyszę tylko jak się "coś" szarpie w malinach Szarpie się i wydaje charkające dźwięki, przyduszania. Lana szybko na siad, na luźną flexi, zostań i Pańcia do akcji ratowniczej przystąpiła. Cały czas go wołałam z nadzieją, że wydostanie się na tyle żebym go widziała, wiedziała gdzie w tych malinach go szukać! No i miałam rację, udało mu się wydostać na tyle, że widziałam w gąszczu łepek. Utorowałam jakoś sobie drogę do niego i oczywiście flexi była na tyle zaplątana że nie sposób było go uwolnić!! Odpięłam go, trzymając jedną ręką flexi co by nam jej maliny nie wciągnęły, a drugą Lanę jakoś go zaipęłam z Laną na jedną flexi Ratowanie DJa zakończone sukcesem, a i flexi - nie wiem jak - ale udało się uratować Do pracy poszłam zmęczona, z nadwyrężoną prawą ręką (oj jak bolało), cała podrapana przez maliny Niech mi ktoś jeszcze kiedyś powie, że godlen to taki ułożony, rodzinny pies to uduszę Toż to diabeł wcielony, myśliwy najprawdziwszy! Do dzisiaj nie wiemy co tam było w tych malinach
Trochę spacerowo jeszcze
http://youtu.be/3ZuIGo_HBg8
http://youtu.be/CVcYvnIevPs
Ostatnio zmieniony przez Karolina Lankowa dnia Sob 20:53, 08 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Sob 21:41, 15 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
DJ wymusza! Wymusza na mnie właśnie ostatni kawałek kanapki z serem i szynką, który leży na talerzyku na stole Przytknął do niego nos, zareagowałam i nie wziął. Najpierw stanął przede mną i burczał na mnie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu - miałam wrażenie, że się uśmiecha nawet Burczał i podskakiwał na przednich nogach Następnie w takich skokach na przednich łapach przeszedł cofając się za fotelem i stanął od drugiej strony stołu. Burcząc zaległ koło stolika i westchnął potwornie No cóż, pójdę i wezmę ten ostatni kęs mojej pysznej kanapki
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Myszków Płeć:
|
Wysłany: Sob 21:53, 15 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Karolina Lankowa napisał: | Burcząc zaległ koło stolika i westchnął potwornie |
się chłopak załamał... i pewnie nie tylko nad Tobą, ale nad całą rasą ludzką, że taka mało kumata jest... a on nawet stepował
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|