Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:38, 28 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Spotkało mnie cos dziwnego ze strony Bona: wróciłam z pracy,Bono się ze mną przywitał (ogonek miał nisko- sukces ),aż tu nagle postawił przednie łapy na moich ramionach i zaczął mnie lizać po twarzy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA

Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13133
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Czw 15:14, 28 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota&Frodo napisał: | aż tu nagle postawił przednie łapy na moich ramionach i zaczął mnie lizać po twarzy  |
Być może się mylę, i moje pierwsze skojarzenie nie jest dobre, ale pamiętam, jak Alexa Capra zwracała nam na szkoleniu uwagę na to, że bardzo często pewność siebie psa jest mylona z przyjaznością. Pies przyjazny stara się układać ciało niżej, szukać długiego kontaktu z człowiekiem. Zaś pies pewny siebie stara się być wyżej, wspina się na człowieka (np. wchodzi mu na kolana lub skacze kładąc łapy na ramionach), ale niekoniecznie w celu zainicjowania przyjaznego kontaktu, a w celu pokazania swojej pewności siebie poprzez uniesienie głowy ponad głowę człowieka.
U Bono do wspinaczki doszło lizanie po twarzy, co możnaby interpretować jako szczenięce pokazanie podporządkowania, ale czy na pewno?
Poczekajmy na Gochę i Jacka
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Czw 15:17, 28 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2183
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Katowice Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:00, 28 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota ten watek czyta się jak dobrą zagadkę kryminalną ,tylko niestety nie mozna przeczytac końcowych kartek
Trzymaj się my tu wszyscy Cię podziwiamy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:21, 28 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Być może się mylę, i moje pierwsze skojarzenie nie jest dobre, ale pamiętam, jak Alexa Capra zwracała nam na szkoleniu uwagę na to, że bardzo często pewność siebie psa jest mylona z przyjaznością. Pies przyjazny stara się układać ciało niżej, szukać długiego kontaktu z człowiekiem. Zaś pies pewny siebie stara się być wyżej, wspina się na człowieka (np. wchodzi mu na kolana lub skacze kładąc łapy na ramionach), ale niekoniecznie w celu zainicjowania przyjaznego kontaktu, a w celu pokazania swojej pewności siebie poprzez uniesienie głowy ponad głowę człowieka.
U Bono do wspinaczki doszło lizanie po twarzy, co możnaby interpretować jako szczenięce pokazanie podporządkowania, ale czy na pewno? |
nie wiem,ale chyba nie można generalizować? To czy pies się po mnie wspina jest mnie istotne niż inne sygnały,ktore mi wysyła: ulożenie ciała, napięcie mięśni,przeniesienie ciężaru ciała,ulożenie ogona. Mnie się to wydawało przyjazne- ale,jak już Jacek pisał, Bono to niezły manipulant. Moze znów mną manipuluje?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA

Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13133
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 9:22, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota&Frodo napisał: | nie wiem,ale chyba nie można generalizować? To czy pies się po mnie wspina jest mnie istotne niż inne sygnały,ktore mi wysyła: ulożenie ciała, napięcie mięśni,przeniesienie ciężaru ciała,ulożenie ogona. |
Zdecydowanie tak, cała ta otoczka pozwala właśnie zakwalifikować poprawnie dane zachowanie psa.
Z całego serca życzę Wam i mam nadzieję, że u Bono było to przyjacielskie powitanie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Pią 10:17, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dostalam radę pd Pastelków że następnym razem mam być przygotowana i coś mu wypluć
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA

Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13133
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 11:29, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota&Frodo napisał: | Dostalam radę pd Pastelków że następnym razem mam być przygotowana i coś mu wypluć  |
Na zasadzie nagrodzenia tego konretnego zachowania smakołykiem (pytanie czy chcesz, żeby Bono zawsze Cię tak witał?) czy może masz mu "zwymiotować" jedzenie jak psia mama (choć nie podejrzewam, że jemu akurat o to chodzi )?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Pią 11:32, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | ) czy może masz mu "zwymiotować" jedzenie jak psia mama (choć nie podejrzewam, że jemu akurat o to chodzi |
O to chodziło Pastelkom raczej się nie zmuszę do tego
Dziś rano,po obudzeniu, Bono też się ładnie ze mną witał- machał nisko ułożonym ogonkiem,lizał mnie po rękach i przyjął pozycję zachęcającą do zabawy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA

Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13133
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 11:37, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota&Frodo napisał: | Dziś rano,po obudzeniu, Bono też się ładnie ze mną witał- machał nisko ułożonym ogonkiem,lizał mnie po rękach i przyjął pozycję zachęcającą do zabawy  |
super ! ale czujności nie trać
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jerzy Kora
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 1568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Komorów k/Pruszkowa Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:37, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Agata_Emi napisał: | Dorota&Frodo napisał: | Dostalam radę pd Pastelków że następnym razem mam być przygotowana i coś mu wypluć  |
Na zasadzie nagrodzenia tego konretnego zachowania smakołykiem (pytanie czy chcesz, żeby Bono zawsze Cię tak witał?) czy może masz mu "zwymiotować" jedzenie jak psia mama (choć nie podejrzewam, że jemu akurat o to chodzi )? |
Takie wyplucie smaczka spowoduje że Bono zajmie się smaczkiem i przez to zmniejszy się napięcie kontaktu. Jeśli tylko takie zachowanie nie stanie się rytuałem sądzę że może być pozytywne.
Jednocześnie Bono zostanie sprowadzony do parteru co będzie bezpieczniejsze dla Doroty.
Już Jacek wcześninej pisał że nalezy Bono pokazać kto tu rządzi. I kto daje żarcie kiedy nadchodzi pora. Zmiany zachowań Doroty w połączeniu z jej atrakcyjnością powinny być korzystne.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:43, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Już Jacek wcześninej pisał że nalezy Bono pokazać kto tu rządzi. I kto daje żarcie kiedy nadchodzi pora |
Nie określiłabym tego,że mam mu pokazać ,kto tu rządzi. Mam mu pokazać,że ludzie są fajni. Ale Bono musi mieć wyznaczone zasady : co mu wolno a czego nie. Dzięki temu czuje się pewniej
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jerzy Kora
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 1568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Komorów k/Pruszkowa Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:53, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dorota&Frodo napisał: | Cytat: | Już Jacek wcześninej pisał że nalezy Bono pokazać kto tu rządzi. I kto daje żarcie kiedy nadchodzi pora |
Nie określiłabym tego,że mam mu pokazać ,kto tu rządzi. Mam mu pokazać,że ludzie są fajni. Ale Bono musi mieć wyznaczone zasady : co mu wolno a czego nie. Dzięki temu czuje się pewniej |
Może rządzi to złe określenie - chodziło o to kto ustala zasady.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jerzy Kora
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 1568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Komorów k/Pruszkowa Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:59, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
A tak naparwdę to ustalacie je wspólnie. Inaczej się nie da. Przcież bierzesz pod uwage zachowania Bono. Jesli psy faktycznie mają poczucie spawiedliwości i jakieś poczucie "zdrowego rozsądku" chociaż trudni znaleźć odpowiednie słowo. Odpowiedź psa zalezy od tego jak Cię odbierze. , To takie podstawowe sprawy o których nieraz zapominamy,
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA

Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pią 13:04, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Jerzy Kora napisał: | Takie wyplucie smaczka spowoduje że Bono zajmie się smaczkiem i przez to zmniejszy się napięcie kontaktu. Jeśli tylko takie zachowanie nie stanie się rytuałem sądzę że może być pozytywne.
Jednocześnie Bono zostanie sprowadzony do parteru co będzie bezpieczniejsze dla Doroty. |
Jerzy, Ty to wiesz, czy tak sądzisz...???
Jerzy Kora napisał: | Już Jacek wcześninej pisał że nalezy Bono pokazać kto tu rządzi. I kto daje żarcie kiedy nadchodzi pora. Zmiany zachowań Doroty w połączeniu z jej atrakcyjnością powinny być korzystne. |
Wydaje mi się, że to miało działać na zasadzie pokazania Bono, że kto daje żarcie ten jest źródłem wszelkiego dobra, a nie na zasadzie - że ten tu rządzi...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorota&Frodo
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Wisła Wielka Płeć:
|
Wysłany: Pią 13:15, 29 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | A tak naparwdę to ustalacie je wspólnie. Inaczej się nie da. |
Ale co my ustalamy wspólnie? ja decyduję kiedy idziemy na spacer, kiedy Bono je,kiedy idziemy do weterynarza. Bono może się to nie spodobać,ale musi się dostosowac- nie pytam go czy ma dziś ochotę iść do weterynarza,żeby mu wyczyścił rany
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|