|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 14:59, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Dzisiaj po południu Ozzy pojedzie do hotelu, w którym będzie przebywał do czasu zakończenia obserwacji pod kątem wścieklizny i innych chorób zakażnych.
Ozzy miał trafić na tymczas do Witka (który jest związany z Wesołą Łąpką). Wszyscy liczyliśmy na to, że Witek przy pomocy Jacka popracuje z Ozzim, oceni i zinterpretuje właściwie zachowania, tak abyśmy byli w stanie pomóc temu psu i móc poszukać mu domu.
Niestety Ozzy nie dał sobie pomóc. Wczoraj, przy pierwszej próbie zabrania Ozziego, zaatakował dwukrotnie Zulusa (labradora Witka): raz w samochodzie, drugie spięcie było na zewnątrz. Ponadto przy próbie założenia kagańca, Ozzy próbował ugryźć Witka w brzuch (na szczęście skończyło się na lekkim draśnięciu przez koszulkę).
Wczorajsze zachowanie tłumaczyliśmy po części faktem, że Ozzy był pod wpływem sedalinu (który dostał, aby przestał ujadać godzinami).
Dzisiaj Witek podjął drugą próbę zabrania Ozziego do siebie. Stosunki z Zulusem były poprawne, spacerek (w obecności Jacka) był w porządku, Ozzy reagował na przywołanie i wykonywał komendy (zresztą to akurat zwykle robi dobrze). Ozzy chodził nawet po schodach.
Później niestety znowu zaczęło się niefajne zachowanie. Ozzy nie chciał wsiąść do samochodu, zapierał się, nie reagował na prośby, a Witek nie chciał robić nic na siłę. Na koniec zaistniała dość groźna sytuacja z piłką i tylko dzięki właściwemu zachowaniu Witka, nie doszło do ataku. Po odjeździe Witka Ozzy nie chciał współpracować z Asią, nie chciał wejść do boksu, ani chodzić po schodach.
Z tym psem naprawdę dzieje się coś niedobrego :-(
P.S. jeszcze raz chciałam bardzo podziekować wszystkim bezpośrednio zaangażowanym w tą sprawę: Michałowi, Ani, Asi, Jackowi, Witkowi - wiele dla nas znaczy, że nam pomagacie i poświęcacie swój czas i siły.
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pią 15:02, 21 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2358
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Dzierżoniów Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:11, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Agata_Emi napisał: | Z tym psem naprawdę dzieje się coś niedobrego :-( |
Niegobrze Agatko, czy sprawdzałyście/ będziecie sprawdzać czy zachowanie Ozzyego nie ma podłoża zdrowotnego poza psychologicznym? Może badania w tym kierunku coś powiedzą?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Milka
Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pią 15:12, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Cały czas czytam i widzę że jest coraz gorzej. Z tego co czytam są momenty w których chce współpracować z wybranymi osobami ale także im potrafi pokazać się ze złej strony Może te zaburzenia są spowodowane jakąś chorobą sama nie wiem okropnie czyta się takie wieści
A czy przez ten czas pobytu w hoteliku będzie odwiedzał go jakiś szkoleniowiec i starał się dokładnie rozgryźć co w nim siedzi?
Co to taśmy Wojtek trzymał ją w ręce niestety schowanej za plecami a Ozzy zaatakował rękę w której nic nie miał
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:22, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Przy okazji dochodzonej obserwacji Ozzy może zostać szczegółowo zbadany, ale wydaje mi się, że zarówno jak w przypadku Tory i Porto, zachowanie agresywne nie ma podłoża zdrowotnego.
Milka napisał: | A czy przez ten czas pobytu w hoteliku będzie odwiedzał go jakiś szkoleniowiec i starał się dokładnie rozgryźć co w nim siedzi? |
nie
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pią 15:29, 21 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
axa & emi
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: zabrze Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:52, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Ozzy jest bardzo biednym psem,jednak przyznam szczerze ze pierwszy raz mam do czynienia z takim przypadkiem.W moim domu bywały psy agresywne:bokser (jak się póżniej okazało miał guza mózgu) oraz mieszaniec wyżła,który atakował swoich właścicieli.Z kazdym z tych psów udało się ustalić pewne reguły.Z ozzym raz jest ok,a za chwilę skok bo coś mu się nie spodobało.Co najgorsze gdy mu się coś nie podoba atakuje Ozzy jest u mnie trzeci dzień,nie jest to długo jednak sporo rzeczy mogłam zaobserwować.Psy przychodzące zwykle w nowe miejsce są zgaszone.Ozzy już w pierwszym dniu pokazał na co go stać.Ja nie twierdze ze ten pies nie jest kochany,jednak wg mnie stwarza zagrożenie dla człowieka.Potrafi zaatakować a za kilka minut zwyczajnie się tulić.Kiedy nie chce iść na smyczy zaczyna okropnie szczekać i gryżć smycz warcząc. Próbował postawić na swoim kiedy zrywałam trawę dla królików.Wczoraj zaatakował Pana Witka i z tego co pamiętam napewno nie było to przy próbie zakładania kagańca,bo wtedy warczał i na tym się skończyło.Kaganiec został zwyczajnie odłożony przy takim zachowaniu.Dzisiaj w lesie super,choć nie zawsze oddawał patyk,często z nim zwyczajnie uciekał w krzaczki.Ale trzeba przyznać ze ogólnie na spacerku pokazał się z dobrej strony.Natomiast kiedy Pan Jacek pojechał i ozzy miał wejsć do auta,za nic w świecie nie chciał.W koncu dopadł piłeczkę i tu ... było dużo gorzej.Ręka ze smaczkami,którymi Ozzy się zajadał,a z drugiej strony noga Pana Witka,która delikatnie odsuneła piłeczkę.Ozik zareagował momentalnie,gdyby noga znajdowała się dalej na piłce ... Ufffffff.Lepiej nie myśleć.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Jerzy Kora
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 1568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Komorów k/Pruszkowa Płeć:
|
Wysłany: Pią 16:32, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Wpisałem w google "obrona zasobów pies"
Sfora, stado , teoria dominacji, samiec alfa, teorie , fakty , mity.
Głaskanie ? Czemu nie. Spacer?. Ja też chcę. Pod warunkeim ze mam ochotę. Piłka?. A kto mnie tu będzie sie do niej dotykał. I jeszcze jak widzę. Jak za okazywanie CS-ow dostaje sie klapsa?. Atakujemy od razu.
Załącznik do jednego z tekstów.
[link widoczny dla zalogowanych]
I ciekawy kawałek m.inn. o tym co prowadzi do agresji psa bez ostrzeżenia.
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
axa & emi
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: zabrze Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:40, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Ozzy przed chwilą pojechał do hoteliku w gliwicach i tam zostanie do końca kwarantanny.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Milka
Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pią 19:44, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
A po kwarantannie? Czy nie ma żadnych szans na to by naprostować jego psychikę? Pytam bo cholera mimo wszystko przywiązałam się do niego i jest mi naprawdę ciężko to wszystko czytać
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:28, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Milka napisał: | Czy nie ma żadnych szans na to by naprostować jego psychikę? |
Nawet jeśli szanse by były, to ...... jak, gdzie i przez kogo? jesteśmy otwarte na propozycje
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pią 20:29, 21 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Michał Majowo-Lutowy
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 808
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gliwice Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:46, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Ozzy jest już w nowym miejscu. Kurcze nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Gdybym nie wiedział wszystkiego o Ozzym to bym uważał go za mega przyjacielskiego i łagodnego psa.
Zacznijmy od początku, Ozzy powitał mnie bardzo radośnie, a mi się zrobiło strasznie dziwnie jak zobaczyłem jego biedne oczy.Od razu chciał wsiadać do auta. Więc z tym nie było problemu Właścicieli hoteliku przywitał również bardzo radośnie. Do jutra Ozzy będzie przebywał w boksie 2x3 m i wysoki na 2 metry. Jutro może zostać przeniesiony do podwójnego boksu. Ozzy będzie miał teraz bardzo wesoła, ludzie prowadzący hotel, mają masę innych zwierząt ( kury, koguty, kaczki itp ) nie wiem czy to dobrze wpłynie na zachowanie Ozzulca. Ozzy pochodził trochę po ogrodzie po czym poszliśmy do boksu. Wierzcie albo nie, ale Ozzy bez żadnego problemu wszedł do niego napił się wody. Odpięliśmy smycz i Ozzy sobie spokojnie wyszedł z boksu na ogród. Potem znów do boksu, bez problemów tak z 10 razy i za każdym razem wchodził bez zastanowienia. Pan mówił, że będzie chodził 4 razy dziennie po około 30 minut na spacery do lasu. Będę go odwiedzał każdego dnia i postaram się zauważyć jego zachowanie. Może nawet kiedyś wybiorę się do niego z dziewczynami Ozzy zamknięty w boksie poszczekiwał trochę, ale po chwili się uspokoił
Jutro jadę z Ozzulcem do weta na kontrole. Ustaliłem, że na razie pies będzie do 2 września, potem musimy podjąć decyzje co dalej.
|
|
Powrót do góry |
|
|
editchien
Dołączył: 20 Sie 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: GORLICE Płeć:
|
Wysłany: Pią 23:26, 21 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
ciesze sie ze chociaz z toba Michale ozzi jest inny bo jak czytałam wszystkie posty to mi oczy wychodziły ze zdziwienia zupelnie go nie poznaje musi byc naprawde strasznie przestraszony.On juz cie polubił jak przyjechałes po niego widziałam to zreszta przeciez z toba tak chetnie wsiadł do auta dobrze ze bedziesz sie z nim widywał bardzo mnie to cieszy
ja tez bym go chciała odwiedzic ,ale niewiem czy to dobry pomysł czy nie bedzie tego za bardzo przezywał tak bardzo tesknie za tym łobuziakiem
mam prosbe czy mogłbys zrobic mu pare fotek chciałabym go zobaczyc i miejsca w ktorym jest i jak go jutro odwiedzisz to go ucałuj odemnie
acha nie zdazyłam odebrac tel a nie mam nic na koncie zeby oddzwonic to prosze zadzwon jeszcze pozdrawiam serdecznie
p.s dziekuje wszystkich ktorzy pomagaja ozinkowi
|
|
Powrót do góry |
|
|
Michał Majowo-Lutowy
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 808
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gliwice Płeć:
|
Wysłany: Sob 14:04, 22 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Właśnie wróciłem od Ozziego. Chłopak ma się dobrze, w nocy ponoć cisza i spokój. Dziś Ozzi zmienił boks i teraz ma się jak królewicz. Podwójny boks z widokiem na kaczki Niestety nie mam zdjęć, bo taki ze mnie fotograf, że wybrałem się z aparatem bez baterii.
Byłem u weta na obserwacji, będzie trzeba pojechać jeszcze 2 razy. Przy okazji wyczyściliśmy ucho. Wszystko odbyło się bez jakichkolwiek problemów, trochę się bałem bo byłem autem 2 osobowym i Ozzi musiał jechać z tyłu w bagażniku, ale to jak się okazało żaden problem.
Potem poszedłem z Ozzim na spacer do lasu, więc się trochę wyszalał. Jutro jadę do Odwiedzić, więc na pewno zrobię fotki i będziecie mogli zobaczyć w jakich warunkach przebywa nasz " rozrabiaka"
|
|
Powrót do góry |
|
|
editchien
Dołączył: 20 Sie 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: GORLICE Płeć:
|
Wysłany: Pon 13:40, 24 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
hej Michał
masz juz nowe zdjecie ozinka?
napisz jak sie czuje zachowuje
ciekawa jestem ile czasu bedzie mieszkał w hotelu bo chyba jego szanse na adopcje sa zerowe tak samo jak porta i tory wiec co sie z nimi stanie jak ich nikt nie zechce zaadoptowac beda do konca zycia mieszkac w hotelach? bo fudacji chyba nie stac na utrzymywanie takich psow bo raczej nie o to chodzi w fundacji tylko jak mi sie wydaje ,ze wszystkie miały przejsc dom tymczasowy a potem do adopcji wiec co bedzie z takimi psami ktorych nikt nie chce bo sa agresywne w tym przypadku ozzy porto i tora jak to bedzie dalej wygladac?
pozdrawiam
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pon 14:19, 24 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
editchien napisał: | wiec co bedzie z takimi psami ktorych nikt nie chce bo sa agresywne w tym przypadku ozzy porto i tora jak to bedzie dalej wygladac? |
To problem, który ciągle wzbudza wiele emocji i w zasadzie pozostaje nadal nierozwiązany. Cały czas staramy się poszukiwać rozwiązań, rozważamy różne opcje, wszystkie "za" i "przeciw", doradzamy się innych, bardziej doświadczonych w tej kwestii.
Pewnym jest, że Fundacja nie ma warunków (chodzi o finanse i specjalistów), aby rehabilitować agresywne psy, nie stać nas też na dożywotnie utrzymywanie psów z etykietką "nie do adopcji" np. w hoteliku. Podejmujemy różne działania, rozmowy, staramy się reazliować podrzucane nam pomysły - ale narazie wszystko okazuje się być poza naszymi możliwościami.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Michał Majowo-Lutowy
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 808
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gliwice Płeć:
|
Wysłany: Pon 19:42, 24 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Dziś byłem odwiedzić Ozziego. Bardzo się cieszył, na mój widok Właściciele mówią, że jedyny problem jaki mają z Ozzim to to,że ciągnie na spacerze.....
oto kilka zdjęć Ozzulca
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Ozzy i jego rezydencja
[link widoczny dla zalogowanych]
widok z boksu Ozziego na ozdobne kaczki
[link widoczny dla zalogowanych]
sąsiedzi
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
A tu filmiki
http://www.youtube.com/watch?v=UE5eIW5BL0c
http://www.youtube.com/watch?v=MWAv0j3qZfg
Ostatnio zmieniony przez Michał Majowo-Lutowy dnia Pon 20:10, 24 Sie 2009, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|