|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 10:25, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Tak profilaktyka, dobra dieta w celu utrzymania prawidłowej wagi i dużo, dużo miłości i będzie dobrze. W końcu w domu jest siła fachowa.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 10:32, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Dzieci bardzo rozczarowane rano - zasnęły kiedy piesek był a obudziły się a jego nie ma. Duża przykrość dla obojga. Oskar choć tego po sobie nie pokazuje bardzo pragnie tego psiaka. Ma po prostu naturę bardzo wrażliwego na krzywdę introwertyka. Jest też człowiekiem bardzo odpowiedzialnym. Bianka natomiast to zdecydowany ekstrawertyk, który szybko wchodzi w relacje zarówno z ludźmi jak i z psami. Do wyboru do koloru.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Jolanta
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: z grodu smoka Płeć:
|
Wysłany: Śro 10:38, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Imbirkiem opiekuje się Agatka, więc do sprawy podchodzi uczuciowo i subiektywnie, bo inaczej nie może.
Ja postaram się podejść zdroworozsądkowo.
Imbirek jest psem "specjalnej troski", jak prawie wszystkie nasze, fundacyjne psy.
Jeżeli trafi do Tary, to dostanie: własną, codzienną opiekę medyczną,
kochającą rodzinę, która zna się na psach,
dom bez schodów i własny wybieg,
dzieci i psy do towarzystwa i zabawy.
Myślę, ze właśnie taki dom jest najlepszy dla Imbirka, a o jego dobro nam chodzi.
Pominę już to, że Tara zdobyła moją sympatię i poparcie od pierwszego, rzeczowego i konkretnego postu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 10:38, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Tara napisał: | Dzieci bardzo rozczarowane rano - zasnęły kiedy piesek był a obudziły się a jego nie ma. Duża przykrość dla obojga. |
Dobrze to rozumiem, ja też będę rozczarowana i zawiedziona, jak za kilka dni obudzę się rano a Imbirek nie przywita mnie rozmachanym ogonem :-(
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 11:32, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Za to u nas będzie wesoło . W tej sytuacji "ktoś musi być smutny żeby szczęśliwy mógł być ktoś". Wieżę w przeznaczenie - kiedy zobaczyłam tego psa od razu poczułam, że jest dla nas a my dla niego. Pasuje idealnie do naszych pokaleczonych przez los dziewczyn. Zresztą to samo przeczucie miałam przy każdym moim psie i nigdy się nie pomyliłam. Za kilka tygodni "wtopi" się w naszą rodzinę tak, że nie będziemy sobie wyobrażać, że mogłoby go nie być. Tara
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 11:34, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Dzięki Jolu. Tara
|
|
Powrót do góry |
|
|
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Śro 11:58, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
We mnie także Tara wzbudziła wielką sympatię. Kochane Imbirek będzie miał opiekę weterynaryjną 24 h na dobę, dzieci i sunie do zabaw, kochającą rodzinkę. Czegóż jeszcze potrzeba... A i nie będzie musiał biegać po schodach.
Taro tak na marginesie mój Oskarek 9 latek też jest spokojny, grzeczny itd. natomiast Ola 5 lat to wulkan energii. Pozdrawiamy serdecznie i trzymamy kciukasy i łąpasy za udaną adopcję
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 12:16, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
KasiaJ napisał: | Kochane Imbirek będzie miał dzieci i sunie do zabaw |
Sunie raczej się z nim bawić nie będą, a jeśli chodzi o dzieci, to z kolei boję się, że aż za dużo (a właśnie, pytanie do Tary - czy wasze dzieci bawią sie z suńkami?). Przepraszam z góry za moje podejście, ja nie mam dzieci i za nimi nie przepadam, ale obserwując różne małe dzieci w relacjach z psami odnoszę wrażenie, że dzieci zamęczają psy i troszkę je ogłupiają. Oczywiście nie generalizuję, bo dzieci są różne i wiele zależy od wychowania i podejścia rodziców do tematu dzieci-pies, ale takie mam niestety wrażenie i doświadczenia.
Kiedy byliśmy z Imbirem u znajomych, to Imbir bał się, uciekał i chował przed ich 2 letnią córeczką, która rzucała o podłogę różne przedmioty i biegała za nim cały czas krzycząc.
Wczoraj u Marcina i Sylwii było OK, dzieci chodziły za Imbirem, ale i on chodził za dziećmi, bynajmniej nie wyglądął na zestresowanego :-)Natomiast trzeba pamiętać, że Imbir nie jest w 100% sprawnym ruchowo psem i w jego przypadku nie można przesadzić z ruchem i zabawą.
Przyznam, że u Tary o dzieci się nie boję. Mam jednak obawy co do akceptacji Imbira przez Deni. Coprawda Zdaję sobie świetnie sprawę, że psy po pewnym czasie się ze sobą oswajają i ustalają pewne reguły, ale boję się, czy przy ustalaniu tych reguł Deni nie potraktuje Imbirka zbyt ostro. Zwłaszcza niepokoi mnie kwestia miski. Imbirek jak do nas przyjechał, miał już dwie szramy na nosie, a mimo to wsadzał pysk do miski Emi za każdym razem kiedy jadła (Emi mu ustępuje więc pewnie przyjął to za normalne).
Mam nadzieję, że moje wątpliwości są na wyrost, cały czas myślę intensywnie
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Śro 12:17, 03 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Jolanta
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: z grodu smoka Płeć:
|
Wysłany: Śro 12:29, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Obawiam się Agatko, ze na Twoje watpliwości tylko Deni może odpowiedzieć
Ostatnio zmieniony przez Jolanta dnia Śro 12:30, 03 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 12:45, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Aha, i jeszcze jedno pytanko do Tary: wiem, że Imbirek byłby konsultowany i leczony u najlepszych ortopedów, ale czy pozwolilibyście, aby poważne decyzje dotyczące jego zdrowia (operacje, zabiegi itp. ) były z nami uzgadniane (tzn. żebyście nas o nich informowali przed)?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 18:45, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Witam i już odpowiadam na pytania. Kiedy nasze dzieciaki rodziły się w domu były już psy. Jest to wiec dla nich rzeczą naturalną, że psy są częścią ich życia. Są nauczone szacunku dla zwierząt, wiedzą że pies to nie zabawka (co najwyżej kompan do zabawy), że może być chory, mieć gorszy dzień, że się starzeją. Tą wiedze zdobywają w bardzo naturalny sposób - także obserwująć nas i nasze podejście do zwierząt. Tak jak już pisałam Oskar to spokojny, zrównoważony człowiek i o narzucaniu się psu z jego strony nie może być mowy. Bianka jest energiczna ale jak pewnie Agato sama widziałaś Imbir chętnie za nią biegał. Mamy w rodzinie 2 szczeniaki, które uwielbiaja się z nią bawić. Przypuszczam, że pierwsze dni pobytu Imbira u bas byłyby bardziej "szalone" a potem wszystko by się unormowało. Psy i ludzie się docierają. Dzieci to także ludzie tylko trochę mniejsi i mniej doświadczeni ale nie trzeba ich spisywać na straty w "psiej kwestii". Wszystko tak na prawdę zależy od dorosłych opiekunów. Uważam, że moje dzieciaki wspaniale współżyją z sukami. Jeśli chodzi o psy to Mila lubi bawić sie z dziećmi a także z innymi psami. Deni "powiedziała" dzieciakom gdzie są granice jej tolerancji i one to respektują. O tym, że Deni zaakceptuje Imbira jestem przekonana - przyjęła już przecież dorosłą sukę!!! A Imbir to szczeniak i w dodatku pies. Na początku na Milę też warczała. Teraz śpią wtulone w siebie i wylizują sobie wzajemnne uszy. Z jedzeniem nie będzie problemu gdyż i tak każdy pies będzie jadł inną karmę :Deni dla seniorów, Mila na sierść, Mały dla młodych rosnących goldenów. W związku z tym , żeby psy nie wyjadały sobie wzajemnie będą karmione 3 razy dziennie pod kontrolą i miski będą zabierane. To rozwiąże problem wsadzania nosa w cudze jedzenie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:58, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Tara napisał: | Dzieci to także ludzie tylko trochę mniejsi i mniej doświadczeni, ale nie trzeba ich spisywać na straty w "psiej kwestii". Wszystko tak na prawdę zależy od dorosłych opiekunów. |
Zgadzam się w 100% i uważam, że Wasze dzieci bardzo fajnie się wczoraj zachowywały. Zresztą tak, jak piszesz, po kilku dniach pierwsza euforia mija, a potem jest wspólne docieranie
Wydaje mi się, że już podjęłam decyzję, ale proszę o jeszcze chwilkę do namysłu. Żeby Was uspokoić powiem, że jestem już prawie na 100% na TAK Chyba muszę po prostu mieć chwilkę na oswojenie się z tą myślą i perspektywą oddania Imbirka.
A w piątek jedziemy z Imbirkiem odwiedzić Kasię i Lulę
Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Śro 18:59, 03 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:08, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
a to kilka nowych fotek Imbirka
przyłapani na wspólnym leżakowaniu:
[link widoczny dla zalogowanych]
i znowu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Imbirek spokojny
[link widoczny dla zalogowanych]
Imbirek i jego piekne, mądre spojrzenie
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Warna.
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:10, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Niesamowite, jaki on jest duzy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13132
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:15, 03 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
A to hit sezonu: Imbirek aportujący piłeczkę - prawdziwy golden z niego rosnie !
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|