|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Wto 10:58, 05 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
dzięki za informację, w takim razie mamy dylemat... czy na ten sezon nabyć zooplusowe, czy ruffweary, tylko wzięlibyśmy raczej całoroczne... w tym sklepie cenowo faktycznie wychodzi to lepiej niż na karusku... Co do zapisu z regulaminu - ja nic takiego nie widzę - może tak było wspomniane dwa lata temu, ale obecnie przy możliwości zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od zakupu (mowa o zakupach przez internet), nie powinno być takiego zapisu
////
zamówiłem z zooplusa, łapa była mierzona już wcześniej - xxl powinny być dobre, jak jednak coś źle zmierzyłem, to odeślemy, w końcu zooplus gwarantuje darmowy zwrot a z zooplusa mam pewność, że w czwartek buty będą u nas, a tymczasem spróbuję jeszcze zwiększyć ilość tego specyfiku z trixie
Ostatnio zmieniony przez arek84 dnia Wto 11:56, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pon 14:26, 25 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Po przerwie - u nas wszystko dobrze, byliśmy między innymi na kolejnych zajęciach z tropienia, na których Amor radził sobie wybornie oczywiście tropienie Amora ma też swoje minusy - w sobotę byliśmy w okolicach gliwickiego lotniska, Amor biegał sobie grzecznie, aż na horyzoncie pojawiły się dwa zające - skubany stanął około 100 metrów od ofiar i 30 metrów od nas czekając aż się ruszą, nasze wołania, gwizdek, wycofywanie - nic nie pomogło, Amor siedział jak zaczarowany, a gdy zające ruszyły, ruszył i on. Na szczęście ten teren to jedna wielka polana, więc Amor nie zniknął z naszego pola widzenia, nie licząc jednego skoku w krzaki na kilka sekund. Całość z resztą trwała może 30 sekund. Plusem jest to, że przynajmniej w bezpiecznym miejscu dowiedzieliśmy się, że gwizdek jednak nie działa w każdej sytuacji - odwołanie od innego psa, czy czegokolwiek innego się udaje, ale zwierzyna to za silny bodziec, w mieście Amora nie puszczamy luzem jeśli po prostu spacerujemy - biega luzem tylko jeśli skupiamy się na czymś (piłka, szkolenie, zabawa z nami lub innym psem) i jeśli teren jest bezpieczny (tych na szczęście w naszej okolicy nie brakuje), bo wiemy też, że Amor nawet goniąc zwierzynę stosunkowo szybko odpuszcza i wraca do nas. Może z wiekiem jego instynkt myśliwski trochę osłabnie.
Poniżej kilka zdjęć z wielkim trudem pozowanych
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Czw 10:50, 11 Lut 2016 Temat postu: |
|
|
Tradycyjnie u Amora wszystko w porządku, chłopak jest już z nami jeśli dobrze liczymy pół roku i trudno nam sobie wyobrazić dzień bez próby wylania przez niego kawy , bo przecież człowiek nie ma pić - ma głaskać...
W ostatni weekend wkroczyliśmy na nowy poziom spacerowy - myślałem, że Amor będzie szalał na spacerze bez smyczy, a tymczasem był bardzo grzeczny i pilnował stada. Co nas ucieszyło Amor nie zaliczył kąpieli - może dlatego, że podczas spacerów 4 zaliczonych dotąd częściowo bezsmyczowych spacerów ma ważne zadanie - nosi swoją piłkę
W kontaktach z psami na spacerach wciąż robimy postępy, zmodyfikowaliśmy też strategię - jeśli idzie owczarek niemiecki lub pies w typie, to omijamy (Amor nie jest ich fanem), do każdego innego psa podchodzimy jeśli jest możliwość i po kontakcie Amor dostaje nagrodę jeśli był miły, więc też najczęściej jest miły chociaż problemem dla niektórych właścicieli jest fakt, że Amor widzac z daleka psa początkowo się skrada i im jest bliżej tym bardziej lata mu ogon.
Pojawił się u nas problem ze środkami na kleszcze - mam wrażenie, że użyty ostatnio Advantix też sprawia, że Amor nadmiernie się drapie, chociaż nie tak jak przy Foresto i środkach z fipronilem. Więc w ostateczności zostaniemy przy tym, bo tabletek raczej nie będziemy testować. Jakieś nowe zdjęcia postaram się wrzucić w wolnej chwili.
bym zapomniał, ktoś z forumowiczów wybiera się na [link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pon 16:26, 07 Mar 2016 Temat postu: |
|
|
u nas "wieje nudą" - Amor zdrowy i mam nadzieję szczęśliwy chociaż na wczorajszy wieczorny spacer szedł bez entuzjazmu - ale to zapewne przez to, że przez ten weekend było za dużo piłek i psów. O dziwo na wybiegu w parku śląskim Amor nawet potrafił się bawić z owczarkami niemieckimi a poza tym robimy kilometry przed dogtrekkingiem w lublińcu, tropimy i biegamy za piłkami, bo to jest to co Amor lubi najbardziej, no i czekamy na wiosnę, by sprawdzić się w agility.
Z ciekawostek - czy tylko my spotykamy ludzi z jorkami, którzy za obrożę podnoszą psa do góry kiedy idzie większy pies? W sobotę także byliśmy w parku śląskim, na polanie, na której zawsze Amor biega za piłkami, akurat dwie Panie z tróją dzieci rzucały sobie piłkę a szczekliwy jork ją gonił - wiedząc, że Amor jorki kompletnie ignoruje puściliśmy go luzem i zaczęliśmy rzucać piłkę - Amor nie zwracał uwagi na psa, raz podbiegł na około 10-15 metrów w stronę tych ludzi merdając ogonem bo ich piłka poleciała w naszą stronę - Panie zaczęły panikować i krzyczeć "jezu szybko bo go zje" podnosząc przy tym biedne stworzenie za obrożę do góry. Wiem, że może to okrutne, ale przywołałem Amora i zacząłem się okrutnie śmiać (chociaż jorka podnoszonego za obrożę było mi szkoda) - chyba, że chodziło o to, że jork zje Amora .
Podobne sytuacje mieliśmy już kilka razy - ale tyczyły się raczej starszych Pań i pieski (niekoniecznie jorki) tych Pań, jako, że były puszczone luzem, szybko pokazywały swoim właścicielkom, że jednak Amor ich nie zje . Obawy mógłbym zrozumieć gdyby Amor się wcześniej ekscytował i szczekał do zabawy (co pewnie niektórzy błędnie interpretują), ale Amor małe psy od dłuższego czasu lubi lub nawet ignoruje (jeśli to one szczekają na niego) i nie widać po nim, że miałby kogoś zjeść. Z dużymi psami mamy jeszcze problem, bo Amor podejdzie i przywita się, ale przy dłuższym kontakcie na smyczy się spinana, więc z reguły od razu po przywitaniu odciągamy go przysmakami, żeby nie zaczął z nerwów szczekać (ale to pewnie też z czasem rozpracujemy).
No i już ostatnia refleksja i pytanie do goldeniarzy z dłuższym stażem. Co prawda Amor na razie nie ma problemów ze stawami, ale patrząc na jego szacowany wiek - będzie już 5 teoretycznych lat (bo żadna osoba, która go widziała nie dawała mu tyle). Dlatego czy myślicie, że jest sens podawania czegoś na stawy profilaktycznie? Chodzi o to, że Amor w naszym odczuciu jest wybitnie aktywny i nawet nadaktywny patrząc na 5 lat na karku. Jeśli w jakiś sposób możemy zmniejszyć ryzyko kontuzji, to dlaczego by nie - myślałem o Luposanie w granulkach [link widoczny dla zalogowanych] - zawsze to lepsze niż tabletki tylko pytanie, czy jest sens?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gośka&Bella
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 2021
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:26, 07 Mar 2016 Temat postu: |
|
|
Problem w tym, że właściciele psów nie odczytują sygnałów wysyłanych przez Amora tak dobrze, jak ich podopieczni. Niestety osobiście znałam 2 yorki, które zginęły wskutek bliskiego spotkania z dużym psem - ON i Husky . Tak więc te nerwowe reakcje mogą być uzasadnione. Ale nie wieszanie psa na obroży! Tu się zgadzamy.
A co do wieku Amora - 5 lat to na nasze jakieś 36 lat. My w tym wieku raczej nie stosujemy profilaktycznie preparatów na stawy. . A co do goldenów to niech się mądrzejsi wypowiedzą.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pon 22:23, 07 Mar 2016 Temat postu: |
|
|
Gośka&Bella napisał: | Problem w tym, że właściciele psów nie odczytują sygnałów wysyłanych przez Amora tak dobrze, jak ich podopieczni. Niestety osobiście znałam 2 yorki, które zginęły wskutek bliskiego spotkania z dużym psem - ON i Husky . Tak więc te nerwowe reakcje mogą być uzasadnione. Ale nie wieszanie psa na obroży! Tu się zgadzamy.
A co do wieku Amora - 5 lat to na nasze jakieś 36 lat. My w tym wieku raczej nie stosujemy profilaktycznie preparatów na stawy. . A co do goldenów to niech się mądrzejsi wypowiedzą. |
Z jednej strony racja, tylko 1. jork nie zwracał na nas uwagi, 2. Amor nie zwracał uwagi na jorka, a na piłkę (przede wszystkim swoją, ale zaciekawiła go też cudza), no i w końcu trudno spotkać w miarę normalnego psa, który dąży do zwarcia z innymi psami - gdyby Amor miał jeden wybryk polegający na spięciu z innym psem bez smyczy z użyciem zębów, to pewnie następne bieganie miałby na emeryturze. No i co istotniejsze chciałbym wierzyć, że człowiek, który wie, że ma psa z problemami nie przychodzi na wybieg/nie puszcza psa luzem tam gdzie są inne zwierzęta. Spotykaliśmy już różne zwierzaki "luzem" amstaffy i owczarki niemieckie także - pierwsze nigdy nie dążyły do zwarcia, a do zabawy, drugie w najgorszym wypadku podbiegały i szczekały (co w zasadzie nie powinno mieć miejsca) - wiarę w te drugie dało mi ostatnie wyjście na wybieg gdzie ON bawił się z shiba inu, a momentami w tej zabawie miał shibę w pysku
co do wieku i preparatów na stawy - znam wiele osób, w tym siebie, które już w wieku 20-25 lat brały preparaty na stawy i bynajmniej nie są to hipochondrycy, a ludzie aktywni fizycznie bardziej niż przeciętny kowalski, odkąd Amor jest z nami przypuszczam, że jego aktywność na co dzień znacznie wzrosła, ale może w tej kwestii lepiej podpytam weterynarza
Ostatnio zmieniony przez arek84 dnia Wto 0:40, 08 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Wto 8:55, 08 Mar 2016 Temat postu: |
|
|
No i kilka na szybko wrzuconych zdjęć Amora
////
A co do suplementów, to wyhaczyłem w kilku miejscach - między innymi tutaj [link widoczny dla zalogowanych] że przy psich sportach warto podawać, ale sprawę tak czy owak skonsultujemy z weterynarzem, bo nie chciałbym niepotrzebnie faszerować Amora - luposan o tyle mnie zainteresował, że nie jest w formie tabletek, a granulek lub proszku
Ostatnio zmieniony przez arek84 dnia Wto 10:23, 08 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Wto 9:09, 05 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
U Amora nadal dobrze mam nadzieję, co prawda była konieczna wizyta u weterynarza, ale przez gruczoły okołoodbytowe, a konkretniej jeden. Przy okazji zważyliśmy chłopaka i udaje nam się utrzymywać wagę w okolicy 32kg. Weterynarz przy okazji opróżniania gruczołu dostrzegł, że Amor ma lekko przesuniętą/niesymetryczną miednicę. Pytał czy wiemy coś o jakichś urazach/wypadkach komunikacyjnych z przeszłości. Powiedział też, że na dzień dzisiejszy nie ma sensu robić RTG, bo nic się nie dzieje i sprawa wygląda na starą. Po Amorze też nie widać, aby mu coś przeszkadzało w chodzeniu, bieganiu i skakaniu przez żywopłoty więc raczej zastosujemy się do zaleceń w tej kwestii i będziemy obserwować i utrzymywać wagę.
Poza tym przez wiosnę niestety Amor rzadziej biega luzem po parku śląskim - za dużo ludzi (w niedzielę ratowała nas leśna część parku, bo wszędzie indziej nie było gdzie nogi postawić), w tygodniu też już gorzej niż jeszcze tydzień temu Do tego wyszło skądś pełno złych wiewiórek i zajęcy, które ktoś musi złapać W zamian za chodzenie na smyczy w zdecydowanej większości parku, Amor nauczył się dobrze drogi na wybieg i nie raz ściąga w jego stronę (wie już niestety jak do niego dojść z każdej strony parku). Na wybiegu Amor zachowuje się wzorowo, poznał sporo psów, w tym i Goldena, który wygląda niemal identycznie i wczoraj wieczorem tylko szelki i odrobina szczęścia sprawiły, że do domu przyszliśmy z Amorem Ogólnie w parkach i lasach problemów z mijaniem psów w większości przypadków nie mamy, spotkane psy ignoruje lub się przywita i idziemy dalej problem mijania psów pojawia się co najwyżej w mieście na wąskich chodnikach, jeśli Amor zauważy innego psa przede mną - wtedy tylko piłka tenisowa jest w stanie odwrócić jego uwagę i sprawić, że skupi się na czymś innym niż drugi pies, jeśli ja jestem pierwszy wystarczy kawałek wołowiny z kieszeni. Mijane psy i ludzie są różni więc "nie witania" będziemy się jeszcze uczyć 16 kwietnia na warsztatach (w zasadzie to chcemy wiedzieć co robimy źle i co możemy poprawić w postępowaniu w sytuacjach miejskich). A od dzisiaj zaczynamy szkolenie dla psów trudnych czyli takich, którym trudno się skupić w obecności innych psów minus jest taki, że "kurs mijania" jest tego samego dnia, co dogtrekking w Lublińcu, ale jakoś to sobie odbijemy - prawdopodobnie wypadem nad morze w okolicach bożego ciała - chociaż jak już chyba pisałem Amora kompletnie nie ciągnie do wody - w niedzielę ledwo przednie łapy zanurzył w stawie, a po deszczu jeśli tylko może to omija wszystkie kałuże
Zamiast zdjęć, których za bardzo nie mam kiedy robić wrzucam trzy krótkie filmiki -
https://youtu.be/RtGlgh1SjUg
https://youtu.be/o7BTj25hmc0
https://youtu.be/UCawsV9-Pmk
Przy czym zastrzegam, że piłkę do opony Amor wrzucił sam, podobnie jak i do dziury, a tarzanie w piłce jest u nas normą
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Wto 10:06, 05 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
No pięknie, to zamiast zapisać się na zjazd, to morze wybraliście...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Wto 11:41, 05 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
Pasiasta Alicja napisał: | No pięknie, to zamiast zapisać się na zjazd, to morze wybraliście...  |
Zabrakło miejsc a tak serio to problemem jest niezsocjalizowany właściciel - myśl, że pewnie nad morzem w boże ciało będzie sporo ludzi nie daje mi spać na szczęście wybraliśmy małą miejscowość, więc są szanse na to, że wrócimy we trójkę na śląsk
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Wto 11:46, 05 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
To zapiszcie się na listę rezerwową. Może się uda. Jak się udało (no prawie) zsocjalizowac psa, to może uda się i wlasciciela
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Wto 12:08, 05 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
mamy już zaliczkowany wyjazd, ale będziemy to mieć w pamięci na przyszły rok
Ostatnio zmieniony przez arek84 dnia Wto 12:08, 05 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pon 8:05, 18 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
Dobra wiadomość - wcześniej pisałem, że Amor do wody podchodzi z dystansem. A tu jednak ma zmysł pływaka - wczoraj wybraliśmy się ze znajomymi na Pogorię, po początkowym obszczekaniu "wielkiej wody" i lękiem przed podejściem założyłem, że nad morzem jednak będzie ciężko ale kiedy doszliśmy do dzikiej plaży, kolega rzucił swojej borderce piłkę może ze dwa metry od brzegu - Amor ruszył jak przecinak do wody i oczywiście od tego momentu musiał ratować wszystkie piłki i wyciągać je z wody chłopak chyba sam się zdziwił, że woda jest taka fajna bo później obchodząc zalew jeszcze kilka razy wchodził do połowy ciała (już bez piłek).
Poniżej filmik z zeszłego tygodnia z wybiegu
https://youtu.be/cRQkWBhhxYw
Niestety pierwszy kontakt z wodą obył się bez archiwizacji
Po spacerze zauważyliśmy pod uchem hot spota - nie wiem, czy to dziadostwo pojawia się tak szybko, czy był przed spacerem połączonym z kąpielą, ale przycięliśmy sierść w tym miejscu i potraktowaliśmy go aluminium w sprayu. Zobaczymy jak sprawa będzie się miała po powrocie z pracy - jeśli Amor będzie drapał to pewnie wybierzemy się dzisiaj do weterynarza. Chociaż rano widziałem, że rana była już zasuszona. Może zna ktoś jakiś domowy sposób na to dziadostwo?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Pon 9:20, 18 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
Sposoby na hot-spota masz w broszurce "Jak ugryźć psa", którą dostałeś w wyprawce z Amorem.
Generalnie to należy gada zasuszyc: przydatne środki - octenisept i dermatol, tribiotic
Jeżeli już po pierwszym pływaniu Amor załapał hotspota, to znaczy, że ma skłonności i wyżej wymienione środki powinny być obowiazkowym elementem Waszej apteczki.
Tu pozwolę sobie jeszcze na uwagę ogólną - kazdy DS otrzymuje razem z psem w wyprawce "instrukcję obslugi psa" czyli wyżej wymienioną broszurę.
Proszę czytajcie ją uważnie tam naprawdę znajdują się odpowiedzi na większość pytań zadawanych na forum.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
arek84
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pon 9:59, 18 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
Hmmm... nie kojarzę broszurki "jak ugryźć psa" - dostaje się wersję elektroniczną czy drukowaną? na mailu nic takiego nie widzę, sprawdzę w domu po powrocie w szufladzie Amora, jeśli mamy to na pewno jest przeczytane - Octenisept kupiliśmy po pojawieniu się Amora w domu, podobnie jak tribiotic. Octenisept w moim odczuciu średnio się sprawdza przy takich ranach, z mojego wcześniejszego doświadczenia dobre jest aluminium w sprayu, w gabinetach stosują to często po operacjach i dzisiaj rano po wczorajszej aplikacji aluminium rana wygladała na zasuszoną, ale dermatol wydaje się łatwiejszy w aplikacji - bez aeorozolu, więc na spacerze po pracy podejdziemy po niego do apteki - dobrze mieć niezbędnik w domu.
Zastanawiam się tylko czy wspomniane hot spoty mogą się pojawić z nienacka na przestrzeni dwóch godzin, czy pojawił się po sobotniej wizycie u weta, gdzie Amor miał czyszczone uszy w zasadzie oglądamy się po każdym spacerze ze względu na kleszcze i nie potrafię skojarzyć tego dziadostwa.
przy okazji podciąłem Amorowi sierść przy uszach, bo zdaje się, że przy lepszej wentylacji trudniej o tego typu niespodzianki.
Ostatnio zmieniony przez arek84 dnia Pon 10:17, 18 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|